Tymon nie chodzi. Nie widzi. Jest karmiony dojelitowo. Matka jest na krawędzi wytrzymałości. – Dla mnie luksusem jest nawet wyjście z domu ze śmieciami – mówi. Mogłaby pomóc opieka wytchnieniowa dla rodzin nieuleczalnie chorych dzieci. Mogłaby, ale sama potrzebuje reanimacji.
Źródło: Wirtualna Polska

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis