Jestem zmuszona uważnie czytać, oglądać i słuchać tego, co politycy i urzędnicy mówią o gospodarce. Po zapoznaniu się z prognozą budżetową rządu, wystąpieniem prezes Banku Centralnego Rosji Elwiry Nabiulliny oraz konferencją „Bezpośrednia linia” Putina, doświadczyłam deja vu. Wszystko to już widziałam, słyszałam i czytałam — w drugiej połowie lat 80. Rosyjska gospodarka rośnie ujemnie — ale ściśle według planu. Pozostaje tylko zgadywać, jak to wszystko się skończy: nagle, praktycznie w ciągu jednego dnia i prawie bezkrwawo, jak to było w przypadku ZSRR — czy też Rosję czeka bolesna agonia?
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis