Protesty w Iranie przygasły nie dlatego, że ludzie odpuścili — tylko dlatego, że reżim uderzył bez litości. Ponad 2500 zabitych i tysiące aresztowanych sprawiły, że ulica zamilkła. W cieniu tych wydarzeń działa potężny sojusznik: dostarcza sprzęt, technologię i polityczną osłonę. To wsparcie ma konkretną twarz: Władimira Putina. BILD ujawnia kulisy tego układu.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis