Czterech rybaków z Zalewu Wiślanego mogło mieć spore problemy, ponieważ przypadkiem znaleźli się zbyt blisko granicy z Federacją Rosyjską. Do zdarzenia doszło 22 stycznia, kiedy funkcjonariusze Straży Granicznej zareagowali na sygnał o planowanym połowie na zamarzniętym akwenie. Rosyjskie służby również zdążyły odnotować obecność Polaków i obserwowały ich, zachowując odpowiednią odległość.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis