Prokuratura podejrzewa znanego urologa o wyłudzenia, fałszowanie dokumentów i narażanie trzech pacjentów na utratę zdrowia i życia. Historie są wstrząsające. Przykładowo twierdził, że usunął pacjentowi prostatę zajętą nowotworem. Tyle że jej nie usunął, a ponadto badania po operacji wykazały, że pacjent nie ma raka. Onet poznał szczegóły tej bulwersującej sprawy.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis