„To międzynarodowa afera” – od tych słów wypowiedzianych w Sejmie zaczęły się kłopoty mec. Lecha Obary, adwokata reprezentującego rolników poszkodowanych w aferze spółki T.B. Fruit. Prawnik publicznie ostrzegał, że partnerzy biznesowi ściganego listem gończym ukraińskiego oligarchy próbują odzyskać część majątku ulokowanego w Polsce. Teraz warszawski sąd uznał, że pozew wniesiony przeciwko niemu przez spółkę z Kajmanów miał charakter „kagańcowy”.
Źródło: Wirtualna Polska

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis