Libańskie społeczeństwo czuje, że tkwi w błędnym kole. Kiedy zaczyna się podnosić, uderza w nie kolejny kryzys. — Wszyscy, z którymi rozmawiam, chcą tylko spokoju. Wielu Libańczyków nie ma ani przestrzeni, ani siły, by zadawać sobie pytania typu: „Jak teraz zachowają się Stany Zjednoczone?”. Strach przed wojną domową jest tu wciąż żywy — alarmuje Anusz Safarjan z jednej z organizacji pomocowych.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis