Wyrzucają zniszczone meble, wydają fortunę na chemię, a na noc uciekają z własnych domów do namiotów rozstawionych w ogrodzie. Lokatorzy bloku komunalnego przy ul. Spisaka 5 w Dąbrowie Górniczej od lat walczą z koszmarną plagą pluskiew i karaluchów. – Płaci się za czynsz i śpi się pod chmurką, a administracja nas lekceważy – mówią „Faktowi” zdesperowani mieszkańcy i oskarżają zarządcę budynku.
Źródło: Wirtualna Polska

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis