— Szczególnie żal mi dzieci. My, dorośli, zdążyliśmy przynajmniej zaznać normalnego życia. A dla nich początkiem życia są namioty. To nie jest życie dla dzieci. Nie ma w nim radości. W ich oczach widać tylko smutek — opowiada Nidal Abu Auda, mieszkaniec Strefy Gazy.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis