– Pismo jest datowane na 11 lub 12 lipca, a wysłane dwa tygodnie później, czyli jest duża zwłoka między podpisaniem a wysłaniem z Naddniestrza, co może budzić podejrzenie, że ktoś je tam dostarczył celem wysłania – powiedział we wtorek rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak, odnosząc się do wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego.
Źródło: Wirtualna Polska

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis