— Wszystkim opadły szczęki. Bąkiewiczowi wszystko opadło. Jezu, ile w tym było energii! Ona była jak smok wawelski, ten ogień z jej ust, to „milcz chamie”. To było jak ustawienie do kąta brzdąca, który się wyrywa, jest nie do opanowania — mówi Michał Wójcik, autor książki „Błyskawica. Historia Wandy Traczyk-Stawskiej, żołnierza powstania warszawskiego”.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis