„Zadzwoń do kandydata i powiedz mu, ile będzie zarabiał. (…) Ważne: podczas rozmów telefonicznych z obcokrajowcami nie wspominaj o armii ani o wojnie”. Taką instrukcję daje moskiewska agencja „rekruterom” zajmującym się szukaniem ochotników na wojnę. Redakcja „Die Welt” stworzyła fikcyjny profil w internecie i podała się za kobietę zainteresowaną współpracą z Kremlem. Tak wygląda machina rekrutacyjna Putina od środka.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis