Syn posła PiS Grzegorza Lorka otrzymał od burmistrzyni Bychawy (woj. lubelskie) propozycję pracy w miejskiej spółce komunalnej. Mateusz Lorek po zaledwie kilku miesiącach objął w przedsiębiorstwie fotel prezesa. Miał wówczas 27 lat i był niedługo po ukończeniu studiów — opisuje Radio Zet. Mężczyzna w rozmowie z rozgłośnią przekonuje, że swój sukces zawdzięcza „ciężkiej pracy”, a jego związki rodzinne nie miały znaczenia.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis