Jedna z fundacji, która opublikowała zdjęcie Łukasza Litewki po jego śmierci, dostała wezwanie do zapłaty 2 tys. zł. — Czy to jest po ludzku przyzwoite? — nie kryje rozgoryczenia w rozmowie z Onetem Tomasz Płoszański z krakowskiej fundacji Z rąk do rąk. Tymczasem autorka zdjęcia przekonuje w mediach społecznościowych, że chciała w ten sposób zwrócić uwagę na ważny problem.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis