Gdy samolot z Warny do Wrocławia stanął w czwartek na płycie lotniska, pasażerowie usłyszeli, że mają zostać na miejscach. Po kilku minutach na pokład weszli funkcjonariusze CBA i wyprowadzili skutego kajdankami jednego z pasażerów. Z ustaleń WP wynika, że to Jacek K., większościowy udziałowiec spółki Kadalore, która dostała 3,2 mln zł pomocy powodziowej, choć powódź tam nie dotarła.
Źródło: Wirtualna Polska

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis