— Rosja może wykorzystywać groźby wojenne i ataki hybrydowe nie tylko w celu przygotowania się do rzeczywistego konfliktu, ale także po to, by zastraszyć kraje UE i NATO, zmusić je do zmiany priorytetów i osłabić poparcie dla Ukrainy — twierdzi w wywiadzie dla serwisu Espreso ukraiński ekspert Ołeksij Buriaczenko, prezes think tanku Międzynarodowy Instytut Badań nad Bezpieczeństwem.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis