— Baza ma potężny sens polityczny, ale militarnie jest kroplą w morzu potrzeb — ostrzega w rozmowie z Onetem doświadczony strateg wojskowy, płk rez. prof. zw. dr hab. Dariusz Kozerawski. Tłumaczy też, dlaczego 15 tys. Amerykanów nie powstrzyma Rosji i dlaczego nazywanie obiektu imieniem obecnego prezydenta USA byłoby ogromnym błędem.
Źródło: Onet

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis